Moje pierwsze studio – czyli co jest potrzebne do nagrania?

23 kwietnia 2010

Jak nagrać gitarę? Oto jedno z pierwszych pytań, które zadaje każdy kto ma styczność z tym instrumentem. Dlaczego? Po pewnym okresie nabieramy ochoty by w końcu móc posłuchać tego jak gramy. Kombinujemy z rejestracją obrazu video bo jest to najprostsze rozwiązanie i najlepiej dostępne, a jak nam coś wyjdzie chcemy podzielić się tym z całym światem- jesteśmy z tego dumni. Stąd też na stronie Youtube jest tak wiele filmików, tych mniej udanych i tych bardziej. Warto pokusić się tutaj o ich pobieżną analizę. Co sprawia, że jeden film jest lepszy lub gorszy od drugiego? Pierwszym czynnikiem decydującym o takiej ocenie jest ewidentnie umiejętność gry danej osoby, drugim brzmienie gitary a trzecim jakość video. Nie oszukujmy się, w większości bywa tak, że naszą uwagę podczas przeglądania nawet najgorzej nagranych filmów przykuwa brzmienie. I dzisiaj chcę się na nim skupić. Jak nagrać gitarę by brzmiała dobrze? Jakim sprzętem trzeba dysponować? Ile kosztuje? Odpowiedzmy sobie po kolei na te pytania.

MIPA marshall

Są dwa sposoby na zarejestrowanie gitary- pierwszy to liniowy a drugi poprzez użycie mikrofonu. Opiszmy pierwszy z nich- liniowy. Istnieje wiele mitów o tym, że wystarczy nam kabel JJ (jack- jack), przejściówka z gniazda jack do mini jack, gitara i podstawowy program. Zgodzę się z tym. Jednak by te bardzo okrojone i potencjalnie niskie wymagania zdały egzamin warto byłoby się zastanowić nad dość okrutną i najważniejsza kwestią- jaką mamy kartę dźwiękową?

Karty dźwiękowe i interface’y.
Większość komputerów posiada karty dźwiękowe zintegrowane (tzw. integry) na płycie głównej. Niewątpliwie wystarczą one do uzyskania dźwięku z komputera- słuchania muzyki, grania w gry, oglądania filmów. Jednak niestety nie będą się one nadawały do nagrania gitary, które będzie owocowało dobrym brzmieniem. Na forach internetowych i innych źródłach mówi się, że pierwszą kartą i najtańszą a zdecydowanie lepszą od integry jest Creative Live. Już na pierwszy „rzut ucha” można usłyszeć diametralną różnicę w odtwarzaniu muzyki z tej karty. Nie jest to straszny wydatek. Używane Live’y można dostać już od 40 zł. Kolejną kartą z niskiej półki jest również Soundblaster Audigy, który jest oferowany w różnych wersjach tańszych i droższych. Można go kupić już od 100zł. A jeśli zasobność portfela nie pozwala na droższe rozwiązania przygodę z nagrywaniem warto rozpocząć od tej najprostszej karty. Zapytacie jaka jest różnica w kartach za 1000zł a tymi za 100zł. Jest wielka. Sandardowe parametry nagrywania dające jakość radiową czyli taką jaką słyszycie na płytach mieszczą się pomiędzy 16 bitów i 48kHz. Utwory nagrane w takiej jakości, dobrze zmiksowane dają już możliwość uzyskania naprawdę profesjonalnego brzmienia. Najlepiej jest posiadać kartę tudzież interface który oferuje parametry 24bit na 96kHz. Nagrania na takim sprzęcie konwertuje się wtedy do jakości 16/48 i jest po sprawie. Niestety karty które oferują takie parametry oscylują w kwotach od 200 zł w górę. Zatem jeśli zależy Wam na naprawdę niezłej jakości uzyskanej w domowym studio należy zaopatrzyć się w sprzęt z takiej półki. I tutaj wychodzi nam na spotkanie seria interface’ów stworzonych przez firmę Line 6 POD. Najprostszym z tej rodziny jest Line 6 POD GX który oferuję jakość maksymalną 16bit 48kHz która naprawdę na początek wystarczy. Koszt nie jest wielki- nowy Line 6 POD GX kosztuje w granicach 380zł. Interface o jakim piszę to nic innego jak karta dźwiękowa którą wystarczy podłączyć do uwaga GNIAZDA USB! Czyli najprostsze rozwiązanie z możliwych. Nie musicie rozbierać komputera i grzebać się w podłączeniach. Wystarczy wpiąć sprzęt w USB które to posiada każdy komputer. Do takich interfaceów zazwyczaj dołączane jest oprogramowanie, które pozwoli Wam stawiać pierwsze kroki w nagraniach a zarazem jak nauczycie się „kręcić” gałkami również świetną jakość nagrań. Niezależnie jednak jaką z kart wybierzecie trzeba się jakoś „wpiąć” z gitarą w komputer. Tutaj faktycznie potrzebą jest kabel i gitara. W przypadku kart zintegrowanych i reszty sprawa jest prosta. Każda z tych kart posiada wejście liniowe w które musimy wpiąć kabel jack. Stąd potrzebna jest przejściówka z dużego jacka na mały, integry i creativy mają wejścia na małe jacki. Dalej polecam ściągnąć najprostszy program np. Audacity. Jest to darmowe oprogramowanie w pełni legalne a zarazem proste i czytelne. Jeśli już poczynimy następujące rzeczy warto ustawić poziom wejścia liniowego na karcie dźwiękowej tak by przy uderzeniu strun nie powstawały zniekształcenia. I tu jest problem właśnie. Słabe karty nie wytrzymują zakresu częstotliwości gitary i praktycznie nie mozliwym jest ominięcie trzasków i zniekształceń przy kartach zintegrowanych i tych z najniższych serii. To bardzo irytujące sam o tym wiem bo tak zaczynałem również. Niestety, jakość i warunki pracy trzeba sobie kupić. Poza tym ważną sprawą też jest jakość kabla. Polecam Wam byście nie kupowali kabli za 15 zł. One i tak po 2 miesiącach nie nadają się do niczego. Łamią się wtyczki jack, są zbędne przebica przez marne ekranowanie. Za 50 zł można kupić kabel np. firmy Proel Die Hard. To kable z dożywotnią gwarancją i sprawdzają się wyśmienicie! Ale jakby nie było- ustawiamy poziom wejścia liniowego na karcie dźwiękowej tak by takowe trzaski i inne były najmniejsze. Włączamy program i… Nagrywamy!

Nagrywanie, komputer i kolejne problemy.
Jeśli zarejestrujecie jeden „ślad” czyli powiedzmy podkład a chcecie nagrać solówkę musicie wstawić kolejną ścieżkę, która Wam to umożliwi. I teraz kolejny problem- sam głowiłem się – dlaczego jak nagrywam solo pod podkład słyszę, że jest „przesunięcie” w melodii. Przecież grałem w „punkt” ! Jest to możliwe. W jaki sposób? Tutaj kłania się nam pamięć operacyjna komputera czyli RAM oraz płyta główna. Jeśli powstaje taki problem musicie mieć najprawdopodobniej komputer z pamięcią operacyjną poniżej 1 GB. Teoretycznie zaleca się by komputer na którym nagrywacie miał co najmniej 2GB RAMu. Wszystko jednak zależy od płyty głównej i jej wydajności. Jeśli masz dobrą płytę główną wystarczy 1GB RAMu. Wtedy jest po problemie. Najprościej pisząc- im więcej ścieżek tym więcej pamięci operacyjnej jest potrzebne do udźwignięcia takiej pracy. Zdarzało mi się tak, że znajomi pisali do mnie z pytaniem dlaczego wiesza im się system podczas nagrywania. Moje pytanie- ile nagrałeś ścieżek? Pada odpowiedź- przy czwartej mi się zawiesił. I tu jest właśnie pies pogrzebany. Komputer musi mieć zaplecze do przetwarzania tego co robicie. Pamiętajcie, że nagranie to nie jest wszystko. Program przetwarza to co robicie. Nakładacie różne efekty gitarowe, equalizery itp a wszystkie efekty to po prostu programy działające w programie. A to zużywa pamięć operacyjną. Dobrze jest zminimalizować jej użycie poprzez np. wyłączanie zbędnego podczas pracy oprogramowania typu GG, albo np. ustawienie braku tapety na pulpicie. Dziwne? A jednak działa. Dobrze ustawiony komputer oraz brak zbędnego oprogramowania przyspiesza pracę nad muzyką. A jeśli chcecie nagrać np. miażdżący metalowy materiał riffowy musicie nagrać dwie oddzielne ścieżki powtarzając tym samym swoje partie dwa razy. Ale o tym jeszcze napiszemy.

Programy do nagrywania i brzmienia gitarowe.
Wspomniałem wyżej o programie Audacity. Jest darmowy i ściągnięcie go z sieci zajmuje chwilę. W profesjonalnych studiach używa się programów takich jak Cubase , Pro Tools, Fruity Loops. Ja akurat polecam Cubase ponieważ moim zdaniem jest on najbardziej intuicyjny i przyjazny dla oka pracującego. Niestety oficjalna i legalna wersja kosztuje sporo. Zawsze jednak można pożyczyć od znajomego by się pobawić troszkę. Tutaj otwierają się nowe bramy przed muzykiem. W zależności jakie wtyczki- czyli programy działające pod tym programem posiadacie dostępne są np. modele różnych wzmacniaczy. Tam pojawiają się możliwości kreowania brzmień itp. Dokładną pracę w takim programie i to jak można w 15 min nagrać dobrze brzmiący track poruszę w innym artykule.

Prostszym rozwiązaniem jak na początek jest właśnie kupno takiego interface’u jak Line 6 POD GX. Do niego jest dołączone oprogramowanie które umożliwi Wam nie tylko intuicyjne i proste nagrywanie ale również będzie posiadał całą gamę wzmacniaczy gotowych do użycia i umożliwiających Wam kreowanie własnego niepowtarzalnego brzmienia.

Tym sposobem możemy zreasumować to co napisaliśmy o nagrywaniu poprzez linię. Dobra karta dźwiękowa, komputer z pamięcią RAM minimum 1 GB oraz program do nagrywania. Jeśli macie komputer który spełnia takowe wymagania to całkowity koszt który umożliwi Wam spokojną pracę w swoim domowym studio będzie oscylował w granicach 450zł. Interface + kabel. Polecam firmę Line 6 bo faktycznie moim zdaniem stała się ona pionierem w kreowaniu brzmień cyfrowych i pracy studyjnej dla amatorskich nagrań domowych. Poza tym daję to nam również świetną bazę treningową. Np. koszt dobrze brzmiącego comba do ćwiczeń w domu do około 500zł. A w tej kwocie mamy w pełni wystarczający sprzęt do nagrań a zarazem ćwiczenia w słuchawkach. Skoro omówiliśmy temat nagrywania liniowego a właściwie techniczne sprawy dotyczące tego możemy przejść do nagrania poprzez użycie mikrofonu.

Nagrywamy prawdziwy wzmacniacz.
W tym temacie również ważną jest sprawa karty dźwiękowej i jakości mikrofonu. Jeśli użyjecie sprzętu za 5 zł do rozmów przez skype’a uzyskacie podobny efekt jak przy użyciu karty zintegrowanej. Brzmienie będzie płytkie i plastikowe a mikrofon nie wytrzyma częstotliwości na których pracuje gitara. Owszem, można zaczynać od takiego sprzętu ale niestety on nie da Wam tego co słyszycie na płytach ulubionych kapel. Mikrofony jakie są dostępne do nagrywania instrumentów są naprawdę różne. Za studyjny standard i możecie mi wierzyć- znajduje się on w KAŻDYM studio, jest już legendarny mikrofon firmy Shure model SM 57. Słynie on z tego, iż oddaje prawdziwe brzmienie nagrywanego instrumentu. Polecam go każdemu ! Można go kupić już za około 200zł jednak w tych cenach niestety są dostępne podróbki. Oryginały, używane, można znaleźć w kwotach od 300zł. Jak je rozpoznać też poruszę w innym artykule. Musicie się z tym liczyć. Nie mówię, że są złe. Na początek można się o takową podróbkę pokusić bowiem jeśli zaczynacie przygodę z muzyką niekoniecznie będziecie słyszeli różnicę pomiędzy oryginałem a podróbką. Musicie mieć jednak świadomość, ze jak już rozwiniecie swoje umiejętności, to wzrosną Wasze wymagania sprzętowe i pierwszy do wymiany pójdzie mikrofon. SM57 jest prawdziwie uniwersalnym studyjnym wołem roboczym. Można nagrać na nim wokale, gitary i inne instrumenty. Skupiam się na tym modelu ponieważ jest on naprawdę przyjazny w pracy a wystarczy go dobrze ustawić przy wzmacniaczu wcisnąć REC a brzmienie może naprawdę zaskoczyć! Jeśli nabędziecie dużej wprawy niekiedy wystarczy na nagraną ścieżkę nałożyć lekki equalizer, trochę ją skompresować i to wszystko!

Na pewno nagrywanie przez mikrofon jest po pierwsze bardziej kosztowne i pracochłonne. Kosztowne dlatego, że taki już profesjonalny mikrofon trzeba wpiąć w interfac’e, który posiada wejście typu canon. A taki interface może kosztować nawet od 500zł. Do tego koszt mikrofonu 300zł, do tego kabel oraz statyw pod mikrofon i robi nam się prawie 1000zł. Jest to wyjście na pewno dla tych ambitniejszych osób. Gitara nagrana liniowo nawet jeśli uda Wam się ustawić dobre brzmienie, zawsze będzie słychać, że jest to cyfra. Jeśli więc zależy Wam na profesjonalizmie, trzeba niestety uzbroić się w cierpliwość i odłożyć więcej pieniędzy. A pracochłonne dlatego, że przy ustawianiu mikrofonu przy wzmacniaczu tez trzeba się nachodzić. Jak go dobrze ustawić? Również na te pytanie odpowiemy sobie w innym artykule. Poza tym jeszcze inny czynnik utrudniający nagrywanie mikrofonem to… sąsiedzi. Wzmacniacz trzeba rozkręcić nawet jeśli to tranzystor. A to już może się nie spodobać sąsiadom. Stąd jeśli nie macie warunków do nagrywania w mieszkaniu poprzez użycie mikrofonu najlepiej jest pokusić się o prostsze i tańsze rozwiązanie. Czyli nagrywanie liniowe. Przecież kumplom z kapeli wystarczy dobrze brzmiący szkic utworu nagrany w taki sposób.

Jak widzicie nagranie dobrze brzmiącej gitary niestety jest uwarunkowane sprzętem jaki posiadacie. Druga sprawa to Wasza wyobraźnia i umiejętności. Na szczęście technologia wyszła naprzeciw wymaganiom szarego Kowalskiego siedzącego w domu. Niegdyś sprzęt studyjny kosztował krocie. Dzisiaj jak widzicie do nagrania liniowego czyli najprostszego z możliwych wystarczy 500zł i dobry komputer. A i ten już w standardzie posiada te magiczne 1 GB RAMu. Warto jeszcze mieć trochę miejsca na dysku do zapisywania projektów. Polecam Wam taką formę pracy ponieważ rozwinie Waszą wyobraźnie muzyczną a na pewno rozwinie i urozmaici kompozycje jakie macie w głowie. Każdy gitarzysta marzy o pracy nad utworami, w których będzie wszystko po ichniemu, do których nikt nie będzie się wtrącał. A to gwarantuje Wam praca w Waszym amatorskim prywatnym studio domowym. Jak nagrywać krok po kroku, jak ustawiać brzmienia, jakich sztuczek używać omówimy w innym artykule. Powodzenia gitarmaniacy!

Autor: Peter Sverige

Tagi: